piątek, 27 lutego 2015

Zapuśćmy się na wiosnę

Biorę udział w akcji autorki bloga http://wlosynaemigracji.blogspot.com/



Moje wlosy w centymetrach:

Długość mierzona od linii czoła 52 cm.  Obwód kucyka zaraz za gumką 6 cm. Tutaj raczej nie liczę na korzystniejsze zmiany ;)


Początkowe zdjęcie włosów.






Nie jest najgorzej, moje włosy w szkole średniej przeżyły ze mną horror. Najpierw 2 lata kruczoczarnej czerni... potem rozjaśnianie nawet dwukrotnie w miesiącu bo chciałam zejść do naturalnego koloru a skończyłam na białych pasemkach wprost od fryzjerki, które miały być balejażem. 
Dopiero po jakimś czasie znalazłam coś takiego jak Maska odświeżająca kolor z artego. dzięki niej moje odrosty prawie całkowicie zlewały się kolorem z tym co zrobiła mi "fryzjerka". Wtedy też zaczęłam o nie dbać i podcinać, aby jak najszybciej pozbyć się zniszczonych, spalonych włosów. 

Ostatnie podcięcie 1 lutego 2015

Moje plany na luty.

Na kurację drożdżową się nie dam namówić, a w specyfiki typowo na porost włosów nie wierzę...
Piję co jakiś czas pokrzywę. nie jestem w tym systematyczna, bo jak wracam po pracy po prostu mi się nie chcę... chyba będę musiała zabrać do pracy mój kubek specjalnie do zaparzania ziół. Za to ostatnio po przeczytaniu wielu opinii, bloga Anwen zakupiłam CP i łykam po 4 tabletki dziennie
Jeśli chodzi o kosmetyki to:
mycie włosów co 2 dni szamponem Barwa ziołowa - Pokrzywa
po każdym myciu odżywka Garnier Goodbay Damage lub Gęste i zachwycające ( zależy na jaki zapach mam ochotę)
po umyciu w skalp wcieranie ożywki bursztynowej Jantaru
a na końcówki serum Garnier Goodbay Damage lub Pantene Pro-V Oil Therapy Elixir with Argan Oil








1 komentarz:

  1. Z kolorami na glowie mialam podobnie ;) Zycze Ci super przyrostu :)

    OdpowiedzUsuń